Znajdujemy się w przededniu wydarzeń być może historycznych. Po ośmioletniej okupacji kraju przez bandę herszta Kaczyńskiego, październikowe wybory przyniosły szansę na odesłanie jej w polityczny niebyt i rozliczenie niegodziwości, jakie popełniła.
Znajdujemy się w przededniu wydarzeń być może historycznych. Po ośmioletniej okupacji kraju przez bandę herszta Kaczyńskiego, październikowe wybory przyniosły szansę na odesłanie jej w polityczny niebyt i rozliczenie niegodziwości, jakie popełniła.
Od blisko dwóch miesięcy wiemy, że zwyciężyliśmy, ale musimy jeszcze tydzień poczekać na formalne przyklepanie tego faktu. Niemiłosiernie ciągną się te dni, zwłaszcza nieznośne jest pasmo kolejnych kłamstw i chamskich zachowań, że o kontynuowaniu grabieży państwa polskiego nie wspomnę.
Ciemnogrodu dzień powszedni (75)
Mój poprzedni felieton, sprzed przeszło miesiąca, zatytułowałem „Jeszcze demokracja nie zginęła?” – ten pytajnik miał uzasadnienie, dziś już powinien być zastąpiony wykrzyknikiem. Bo nie zginęła! Zakończyłem zaś ów felieton zdaniem, które miało być wedle mojej intencji przepowiednią i chyba się tak stało: „15 października 2023 to nowy 4 czerwca 1989. Bądźmy dumni – nie durni!”.
Ciemnogrodu dzień powszedni (74)
Zawahałem się, czy postawić pytajnik w tytule mojego felietonu przedwyborczego, ale pomimo szczerego przekonania, że wygramy głosowanie, nie mam pewności, iż na tym skończą się wybory. Rozstrzygnięcie może mieć charakter, jakiego chcemy uniknąć, ale nie wykluczam, iż konieczny będzie nacisk ulicy. Tu nie chodzi o jakieś akcje zbrojne, tylko o stanowcze upomnienie się o respektowanie przez odpowiednie instancje woli większości wyborców.
Ciemnogrodu dzień powszedni (73)
Na marsz nie pójdą, bo to marsz Tuska. Taką mają wymówkę. A ja powiem, że to polityczne pasożyty opozycji. Ile można nawoływać do porozumienia, najlepiej chyba wie właśnie Donald Tusk. Oraz każdy i każda z nas, którzyśmy chcieli jednej listy wyborczej demokratycznej opozycji. Nie posłuchali, bo posłuchać nie chcieli. Ich celem nie jest walka o odsunięcie PiS-u od władzy ani udział w rządzeniu. Im przyświeca inna idea – życie na koszt podatnika
Chyba niektórzy pamiętają jeszcze wybory prezydenckie w 2020 roku. Abstrahując od ich uczciwości, klarownie pokazały one podział społeczeństwa polskiego na trzy, niemal idealnie równe, części. I nic praktycznie od tego czasu się nie zmieniło. Polonia est omnis divisa in partes tres.
Ciemnogrodu dzień powszedni (72)
Każdy uważa siebie za człowieka myślącego. Niemal nikt nie sądzi, że może myśleć błędnie. Rzeczywistość stała się nieoczywista, intuicyjnie negowana jest jej prawdziwość, prawomocność. Z drugiej zaś strony każdemu się wydaje, że jest realistą. Są też realiści specyficzni, wiele o nich napisano (ostatnio choćby w książce Mariusza Janickiego i Wiesława Władyki Symetryści. Jak się pomaga autokratycznej władzy), lecz chyba pomija się w tych analizach zastanawiający mnie szczegół.
Konwencyjna sobota minęła bez niespodzianek; wszystkie ugrupowania zaprezentowały się na miarę swoich możliwości. Jeśli wciąż jeszcze ktoś nie ma na kogo głosować bądź plącze się w trudnościach podjęcia decyzji, powinien je wszystkie obejrzeć. Bez sugerowania czegokolwiek dodam, nieco górnolotnie, ale wszak o to też chodzi w wydarzeniach aktualnie mających miejsce, że jeśli w sercu chowa troskę o kraj, rodaków, rodzinę i własny byt, mając w dodatku odrobinę rozsądku, po tych seansach już owych dylematów mieć nie powinien.
Na całym świecie każdego dnia nastaje ranek. Większość ludzi otwiera oczy po nocnym wypoczynku, wstaje, uskutecznia poranne ablucje, pije kawę, spożywa śniadanie i oddaje się codziennym obowiązkom.
Ciemnogród referendalny, odc. 40
Znamy już propozycje czterech pytań zwanych szumnie referendalnymi. W nich, jak w lustrze, widać całą politykę i hipokryzję PiS.
Stary mózg nie nadąża. Informacji jest za dużo; są podawane zbyt szybko; ludzie o nich zapominają w sposób skandaliczny, wybiórczy, międląc w kółko bzdety, a w nicość wysyłając sprawy istotne.
W 2007 roku miał premierę polski serial kryminalny pod tytułem Odwróceni. Z grubsza rzecz biorąc chodzi w nim o to, że policjant próbuje „odwrócić”, czyli przeciągnąć na swoją stronę gangstera i to samo chce zrobić gangster z policjantem.
Każdy średnio wykształcony człowiek ma jako takie pojęcie o stworzonej już dosyć dawno temu (A Theory of Human Motivation, 1943) przez amerykańskiego psychologa Abrahama Maslowa hierarchii potrzeb. Maslow zaprezentował ją przy pomocy bardzo czytelnej i przemawiającej do wyobraźni piramidy. Ergo, o naszym działaniu i podejmowanych wysiłkach decydują potrzeby.
Podobno w połowie października mają się odbyć wybory parlamentarne. Od dawna piszę o tym w trybie przypuszczającym, bo od czasu ordynarnego skręcenia przez PiS wyborów prezydenckich w roku 2020 tylko dla zaślepionych nie jest jasne, że PiS nie cofnie się przed niczym, aby utrzymać władzę.
30 września 2022 zakończyłam definitywnie swoją 30-letnią współpracę z tak zwaną edukacją, z perspektywy prawie roku nareszcie zaczęłam nabierać dystansu. Wydawało mi się, że ten obszar przestanie mnie dotyczyć, interesować i boleć. Nie jest tak. Człowiek może wyjść ze szkoły, ale szkoła z niego nie wyjdzie. Gdybyś nie wiem jak próbował się zdystansować, to nie da się. Wiedzą to wszyscy, którzy kiedykolwiek związali swoje życie z szeroko rozumianą oświatą.