Estrogen

Nareszcie się wyjaśniło; po tysiącleciach niewytłumaczalnej dominacji płci męskiej nad żeńską, w końcu znamy jej powód. To, proszę państwa – przynajmniej według najbardziej męskiego z męskich mizogina naszych czasów – estrogen, który tak mąci w kobiecych organizmach, że nie sposób traktować ich jako równoprawne partnerki w jakiejkolwiek dziedzinie życia.

Alternatywa dla Polski?

Ciemnogrodu dzień powszedni (70)

            Zagrożenie postkomunistyczne (tak zwana recydywa PRL-u) w latach dziewięćdziesiątych było dosyć chwytliwe propagandowo, ale okazało się dęte – byli członkowie PZPR poparli z gorliwością neofitów kapitalizm i sojusz z USA. Nie można porównywać tej sytuacji z obecną, kiedy mamy do czynienia z autentycznym zagrożeniem o charakterze neofaszystowskim.

Dopiero kiedy po nich przyszli…

Ciemnogrodu dzień powszedni (69)

W związku z deklaracją w obronie niezależności dziennikarstwa podpisaną przez 47 redaktorek i redaktorów wiodących mediów przypomina mi się znany wiersz-wyznanie pastora Martina Niemöllera (1892 – 1984), zresztą napisany dopiero w roku 1946.

Wsi spokojna, wsi wesoła…

Żyję sobie z dala od wielkich miast, w których też miałem okazję mieszkać i nie żałuję tej zamiany, mimo iż los umieścił mnie w tak zwanym pisowskim zagłębiu. Życie toczy się tu wolniej i przyjemniej, pod warunkiem, że nie dotyka się polityki.

Przerwana degrengolada i… trochę prywaty

Ciemnogrodu dzień powszedni (68)

            Janusz Rolicki w słynny i bestsellerowym wywiadzie rzece z Edwardem Gierkiem pod tytułem Przerwana dekada (w roku 1990 jeszcze tylko Alfabet Urbana sprzedano w nakładzie miliona egzemplarzy) stworzył mit jego przywództwa i potencjalnie genialnych osiągnięć, których ziszczeniu na drodze stanęła Solidarność i Jaruzelski, że o zazdrosnym Breżniewie się nie wspomni…

Czy piwo to polityczne paliwo?

Ciemnogrodu dzień powszedni (67)

            W roku wyborczym nie ma sezonu ogórkowego. Politycy nie wyjeżdżają na wakacje, ale starają się dotrzeć do możliwie wielkiej liczby wyborców. Idea fraternizowania się przy piwie stała się ostatnio nową modą, a raczej zagrywką PR-ową. Polewa ci polityk, a ty z nim masz wypić za jego sukces w październikowym głosowaniu.

I zaślepieni przejrzą na oczy?

Ciemnogrodu dzień powszedni (66)

            Dziś usprawiedliwiają wszystko, co nie jest dobre, tym, że byłoby jeszcze gorzej, gdyby rządziła inna partia niż PiS. Ale samoułuda prędzej czy później natrafia na przeszkodę nie do pokonania – codzienność. Jeśli brak na rynku zmieniającego postrzeganie narkotyku takiego, jak choćby w Kongresie futurologicznym Stanisława Lema, to zaczynają się prawdziwe schody w tej windzie, którą się jakoby jedzie…

Ofiary

Donald Tusk na otwartym spotkaniu w Lidzbarku Warmińskim po raz kolejny przypomniał, że spora część wyborców PiS to też są ofiary działalności Kaczyńskiego. No, są. Tylko jak pomóc tym ofiarom, skoro one same tego nie chcą?

Gry i zabawy towarzyskie

Wybory chyba jednak będą. Wprawdzie jeszcze oficjalnego terminu nie ma, ale bieżączka przybiera na sile i dziwności, co wskazuje na to, iż kaczyści szykują się na poważnie do przedłużenia pobytu przy korycie jeszcze w tym roku. Zdaje się, że doszli do wniosku, iż odsuwanie ich terminu w czasie bardziej im zaszkodzi niż pomoże.

Samoklęska Polski?

Ciemnogrodu dzień powszedni (65)

            Historię się apoteozuje i przeklina, nazywa nauczycielką życia; wreszcie się ją hipostazuje w mentorkę, dokładając jej za partnera ducha dziejów, której to pary dzieciną ma być teraźniejszość. To jednak my sami tworzymy naszą rzeczywistość najbliższą – tę bezpośrednio namacalną i dotyczącą nas.

Skąd mają wiedzieć? Po co mają iść?

Ciemnogrodu dzień powszedni (64)

            Aktywizm obywatelski bywa uznawany za herezję polityczną, wybryk, niemalże za niemoralną nienormalność. Obywatele powinni kontentować się płaceniem podatków i popieraniem partii rządzącej. Wróciła formuła: „Nie wychylaj się!”.

Foch?

Takich, co to „nie idą na wybory, bo nie mają na kogo głosować”, jest wciąż jeszcze spora grupa. Obawiam się również, że po wypowiedziach pewnych lajkolubnych celebrytów jeszcze ich przybędzie. To do nich, pro memoria, obolała fizyczną niemocą i skrajnym zniesmaczeniem, piszę tych słów moich parę.