Goodnight, Travel Well!

Redakcyjnego kolegi Piotra Wesołowskiego nie znałam niestety dobrze, ale zawsze imponowało mi jego poczucie humoru oraz podzielana przez nas pasja muzyczna (tutaj warto wspomnieć jego miksy muzyczne Wykopalista). Jego nagła śmierć zszokowała nas wszystkich. Marcin Wysocki zadedykował mu już dwie audycje, a moja matka, Barbara Cynarska, poprzedni wpis muzyczny. Każde z nas ma inny gust w tej dziedzinie, więc każdy miks wspominkowy jest inny. Mnie wyszło głównie na brytyjsko, popowo i lekko rockowo. Mam nadzieję, że Piotrowi by się to spodobało.

Vincent van Gogh, Widok morza w Saintes-Maries (1888)

Waves – Blancmange

Blancmange to angielski zespół synthpopowy (przez większość istnienia duet), założony w 1979 roku; autorzy tanecznych hitów, jak Living on the Ceiling, Blind Vision, Don’t Tell Me czy bardziej melancholijnego Waves. Po sukcesach lat 80, rozstali się na blisko ćwierć wieku, by w 2011 powrócić z nowym albumem. Niestety niedługo potem okazało się, że klawiszowiec Stephen Luscombe miał poważne problemy z sercem i musiał zrezygnować z kariery. Zmarł w tym roku. Wokalista Neil Arthur działa do dziś pod pseudonimem Blancmange.

Waves (Fale) mówi o przemijającej miłości, ale także o przemijaniu w ogóle, o tym, jak okrutnie obchodzi się z nami czas. Jest w tej melodii jednak nuta ukojenia, która sprawia, że łatwiej pogodzić się z tymi bolesnymi faktami. Sam teledysk natomiast nie jest pozbawiony charakterystycznego dla zespołu poczucia humoru.

Fale, a potem pożegnanie

Żyję we śnie cienkim jak opłatek

Mogę, mogę płakać

Wiesz, że czas, czas nie jest łaskawy

.

The Dying of the Light – Noel Gallagher’s High Flying Birds

Noel Gallagher to gitarzysta, drugi wokalista oraz główny autor piosenek zespołu Oasis, znanego z hitów takich jak Wonderwall, Don’t Look Back in Anger, Live Forever czy Supersonic. W 2009 zespół rozpadł się po burzliwej kłótni oraz wielu latach spięć Noela z jego bratem Liamem, głównym wokalistą. Fani przez 15 lat czekali na to, aż bracia się pogodzą – co na szczęście zrobili. Święcą obecnie sukcesy na gigantycznej trasie koncertowej Live 25. Podczas przerwy w działalności Oasis nie próżnowali; Liam wypuścił między innymi hit Wall of Glass, a Noel stworzył doceniany przez krytyków solowy projekt Noel Gallagher’s High Flying Birds.

The Dying of the Light (tutaj w wersji akustycznej) nawiązuje do najsłynniejszego wiersza Dylana Thomasa Do not go gentle into that good night (Nie odchodź łagodnie w tę dobrą noc) i jego najbardziej znanej linijki Rage, rage against the dying of the light (Buntuj się, buntuj przeciwko zamieraniu światła). Zarówno wiersz, jak i piosenka podkreślają, iż niezależnie od wieku trzeba żyć pełnią życia i nie poddawać się rezygnacji.

Kiedy byliśmy młodzi, wmawiano mi,

Że ulice są wybrukowane złotem

I że będziemy zbyt zajęci, by się zestarzeć

Wszystko będzie w porządku, jeśli zatańczysz ze mną dziś wieczór

Będziemy walczyć z zamieraniem światła i schwytamy słońce.

.

Stand on the Horizon – Franz Ferdinand

Pochodzący ze Szkocji zespół Franz Ferdinand nieraz nawiązywał do tematu śmierci; sama jego nazwa pochodzi od imion austriackiego arcyksięcia, zamordowanego w Sarajewie. Tytuł ich największego hitu, Take Me Out, również można tłumaczyć jako „weź mnie na randkę” lub „zamorduj mnie” (frontman, Alex Kapranos, zainspirował się tu filmem wojennym Wróg u bram, przedstawiającym starcie dwóch snajperów). Nawiązań do śmierci nie zabrakło też w Bullet (Pocisk), czy Fresh Strawberries (Świeże truskawki), piosence o wysoce nihilistycznym tekście i teledysku.

Tutaj wybrałam Stand on the Horizon. Mimo typowej dla zespołu pewnej dozy taneczności w stylu retro, nie brakuje w piosence liryzmu i tęsknoty. Morze wręcz przyzywa, by do niego wejść. Nastrój melancholii i przemijania podkreśla teledysk, w którym starsze kobiety tańczą z młodymi mężczyznami, by potem ruszyć ku morzu.

Stoję na horyzoncie

Chcę go z tobą przekroczyć, ale kiedy słońce jest tak nisko,

Chłód ogarnia wszystko na linii horyzontu

.

Black Celebration – Depeche Mode

Depeche Mode nikomu przedstawiać nie trzeba; grupa wielokrotnie nawiązywała do motywu śmierci, przemijania i rezygnacji, choćby na płytach Songs of Faith and Devotion czy Black Celebration, z której pochodzi wybrana przeze mnie tytułowa piosenka (a także utwór o wiele mówiącym tytule Flies on the Windshield – Muchy na przedniej szybie). Trzy lata temu zespół sam doznał straty: nagle zmarł Andy Fletcher, który był w nim od samego początku. Pozostali członkowie, Dave Gahan oraz Martin Gore, wydali po śmierci Fletchera album Memento Mori. Motyw śmierci pojawił się w nim pierwotnie z powodu pandemii COVID, w czasie której płyta zaczęła powstawać, jednak śmierć Fletchera nadała jej bardziej osobiste znaczenie.

Black Celebration ma w sobie pewną paradoksalną nutę ironicznego optymizmu. Padają w niej słowa: Let’s have a black celebration (…) to celebrate the fact that we’ve seen the back of another black day (Świętujmy na ponuro, że dotrwaliśmy do końca kolejnego ponurego dnia).

Zwracam się do ciebie, bo widzę, jak się nie poddajesz, gdy brak już nadziei

Nie rozumiesz?

Optymizm w twoich oczach wydaje się rajem dla kogoś jak ja

Chcę cię wziąć w ramiona

I zapomnieć o wszystkim, czego nie dałem rady dziś zrobić

.

Remember My Name – Sam Fender

Sam Fender to najmłodszy artysta na tej liście, jednak jemu także nieobcy jest ból straty. Temat śmierci, tej grożącej nam wszystkim przez narastającą militaryzację i znieczulicę polityków, poruszył chociażby w swoim hicie Hypersonic Missiles (Naddźwiękowe rakiety). Natomiast w Dead Boys (Martwi chłopcy) śpiewał o problemie samobójstw mężczyzn w Wielkiej Brytanii, w tym w jego rodzinnym mieście North Shields (sam stracił w ten sposób kilku przyjaciół).

Remember My Name (Przypomnij sobie / Pamiętaj moje imię) to wzruszająca ballada, poświęcona nieżyjącym już babci i dziadkowi artysty. Jest ona napisana z perspektywy dziadka, który śpiewa dla zmagającej się z demencją babci. Dziadek codziennie opowiadał jej rozmaite historie z ich życia, starając się, by całkowicie nie utraciła pamięci.

Nie wiem, co nas czeka

Nigdy nie byłem miłośnikiem świętego Piotra i bram niebios

Ale, na Boga, modlę się,

Bym cię jakimś sposobem zobaczył

.

Goodnight, Travel Well – The Killers

The Killers to zespół co prawda amerykański, ale uwielbiany przez Brytyjczyków za hit Mr. Brightside i często brany za zespół brytyjski z powodu swoich inspiracji (między innymi twórczością The Smiths czy Oasis). Specjalizują się raczej w lżejszych, tanecznych rytmach, jak choćby Somebody Told Me, Human czy Spaceman, ale potrafią też sięgać po poważne tematy (choćby zdrowia psychicznego, w związku z chorobą żony frontmana, Brandona Flowersa). Nie jest więc dziwne, że udało im się stworzyć Goodnight, Travel Well (Dobranoc i szerokiej drogi), jeden z utworów najlepiej odzwierciedlających ból po utracie bliskiej osoby (śmierć matki gitarzysty Dave’a Keuninga oraz diagnoza raka mózgu u matki Flowersa, która również wkrótce zmarła).

Nie potrafię nic powiedzieć

Nic nie możemy zrobić

A jedyne, co powstrzymuje duszę od uwolnienia się

To przemijające ciało

Wiemy, że już po wszystkim

.

Mimo ogromu straty, na koncercie w dekadę po śmierci matki, Flowers powiedział o niej: „Nie ma grobu dość głębokiego, dość ciemnego, by mógł zgasić jej światło w moim życiu”

I myślę, że te słowa warto wziąć sobie do serca.

*Tłumaczenia własne

Podziel się