Muzycznie kochliwy jestem, bardzo kochliwy. A serce moje pojemne jest i z zachłannością przyjmuje kolejnych muzycznych kochanków w swoje progi.
Muzycznie kochliwy jestem, bardzo kochliwy. A serce moje pojemne jest i z zachłannością przyjmuje kolejnych muzycznych kochanków w swoje progi.
Jesień, to taka dziwna pora roku, którą lubimy i nienawidzimy jednocześnie (przynajmniej ja tak mam). Gdy jest słoneczko, liście w różnych kolorach wiszą na drzewach, a niebo jest błękitne, aż chce się wyjść z domu i iść, iść…
Czytając moje teksty poświęcone muzyce, słuchając moich propozycji na kanale w serwisie YouTube, da się zauważyć, że nie stronię od żadnego gatunku muzycznego. Taką samą radość czerpię ze słuchania muzyki rockowej czy elektronicznej. Dziś mam do zaproponowania wydawnictwo z pod znaku szeroko rozumianej elektroniki.
W moich rozmyślaniach o muzyce, której słucham na co dzień, drzwi z napisem post metal i pokrewne, były zamknięte i nie spodziewałem się, że kiedykolwiek je otworzę i przez nie przejdę. Nigdy nie mów nigdy – tak powinienem powiedzieć i cieszyć się, że taki dzień nastał i gatunek ten na stałe zagościł w moich głośnikach i słuchawkach, z czego niezmiernie się cieszę. Są dni, w które takie właśnie dźwięki są mi niezmiernie potrzebne, wręcz niezbędne.
Uwielbiam rozbudowane kompozycje, w których wiele się dzieje, słychać wiele dźwięków, które pojedynczo wydają się zupełnie przypadkowe, razem tworzą coś pięknego. Delikatne dźwięki, słyszalne gdzieś […] Read More
Słuchanie muzyki często jest dyktowane przez nastrój jaki mi w danej chwili towarzyszy. Przy określonych nastrojach bez zastanowienia uruchamiam określone płyty by po chwili muzyka idealnie współgrała z wszystkim wokół.
Gdy słucha się wielu nowości płytowych (nie tylko nowych wydań, także płyt starszych jednak nowych dla mnie) ma się coraz mniej czasu na powrót do […] Read More
Wszystko wskazuje na to, że godzina moich niedzielnych wpisów ulegnie zmianie. Myślę nad inną godziną (muszę ją sobie ustalić – już tak mam), tak by wszyscy nimi zainteresowani wiedzieli, kiedy mogą się ich spodziewać. Za jakiś czas wszystko powinno się ustatkować.
Na początku chciałbym przeprosić za moją nieobecność. Nie była ona spowodowana brakiem tematów, one zawsze są – świat dźwięków jest przeogromny i każdego dnia przynosi […] Read More
Żyję sobie z dala od wielkich miast, w których też miałem okazję mieszkać i nie żałuję tej zamiany, mimo iż los umieścił mnie w tak zwanym pisowskim zagłębiu. Życie toczy się tu wolniej i przyjemniej, pod warunkiem, że nie dotyka się polityki.
Dziś kilka przemyśleń, oczywiście związanych z muzyką i życiem każdego fana muzyki, a także obowiązkowa 'polecajka’ – bez niej nie może się obyć.
Rock progresywny i wszelkie jego odmiany, to moja mała słabość. Nie sięgam po taką muzykę nazbyt często, a zwłaszcza po te fragment, które najbardziej mi się w niej podobają. Nie zawsze mam wystarczającą ilość czasu by wygodnie zasiąść i posłuchać całej płyty lub tego co najbardziej lubię w takiej muzyce, czyli długich i rozbudowanych kompozycji, czego dałem przykład w 13 odcinku 4xM.
Któż nie zna Phila Collinsa? Chyba każdy, kto choć trochę interesuje się muzyką, zarówno rockową jak i popularną. Na przestrzeni lat Phil dostarczył nam wiele muzycznych wrażeń. Dziś jednak nie będzie tekstu o Philu, a o jego synu – Simonie.
Niemcy to bogaty rynek muzyczny, w którym można kopać i kopać, znajdując prawdziwe perełki. W dzisiejszej wykopaliście przedstawiam kilka utworów, które przypadły mi do gustu, a będących dziełem niemieckich grup.