Marsz z przeszkodami i na orientację

Ciemnogrodu dzień powszedni (62)

            Mógłbym pisać długo, ale napiszę krótko.

            W roku 2013 Sejm RP uchwalił, że czwarty czerwca jest Dniem Wolności i Praw Obywatelskich. Kilka dni temu Donald Tusk zaprosił wszystkich (mnie, ciebie, ją, jego, nas i was, szanowni państwo…) na marsz w Warszawie, którego celem jest pokazanie, że nie jest nam wszystko jedno, że chcemy zademonstrować opresyjnej władzy, iż nie damy się oszukać w wyborach, że po prostu nam się chce!

Między letargiem a paniką

Ciemnogrodu dzień powszedni (61)

Wielkie zło bierze się z małostkowych pobudek, których się wstydzi, więc nakłada im dostojne maski. Im bardziej antyinteligencki projekt, tym więcej jego realizatorzy i propagatorzy przypisują sobie cech, o których mogą co najwyżej pomarzyć.

Obrzydliwcy, neptki i niedowyborcy

Ciemnogrodu dzień powszedni (60)

Przechera Kaczyński był skuteczny w omamianiu suwerena, ale stary pies nie nauczy się nowych sztuczek, dlatego niedowarzeni młodzi (zwłaszcza chłoptasie) pochopnie stawiają na Konfederację, bo PiS to dla nich obciach, którego emblematycznym szczytem jawią się glonojadzie usta pewnego Oskarka.

Wkurw obywatelski

Ciemnogrodu dzień powszedni (58)

            O czym innym miałem napisać felieton, ale co się odwlecze… No, właśnie niekoniecznie. Nie wszystko, co się odwlecze, to nie uciecze! Jak zauważył Stefan Kisielewski (Kisiel): „Przysłowia są mądrością narodów, które innych mądrości nie mają”. Czy my jako zbiorowość mamy dość mądrości, aby zadecydować o swoim losie w sposób racjonalny, zwyczajnie dobry i skuteczny zarazem?

Śmiercionośne słowa

Ciemnogrodu dzień powszedni (56)

            Tytuł niniejszego felietonu być może powinien brzmieć: Z dziejów łajdactwa w Polsce (co byłoby parafrazą zasłużenie słynnej książki Adama Michnika Z dziejów honoru w Polsce) i otwierać cykl, w którym byłoby opisane oraz udokumentowane (z licznymi cytatami) dla nas i naszych potomnych całe zło, jakie nie dość, że się wylało, to wręcz jawnie zapanowało w naszej ojczyźnie, gdy podli ludzie, pozbawieni nie tylko zahamowań moralnych, lecz elementarnego poczucia przyzwoitości (że o wstydzie nawet się nie zająknę) i po prostu sumienia objęli rządy i narzucili medialną narrację.

Nie wystarczy być

Ciemnogrodu dzień powszedni (54)

Obecność być może jawi się jako coś, co daje szansę, by móc zapobiec złemu obrotowi spraw. Lecz w istocie jest płonną nadzieją przeświadczenie, że siedząc cierpliwie nad brzegiem rzeki, doczekamy się spłynięcia z jej wartkim nurtem martwych ciał naszych wrogów.

Nauka o państwie

Ciemnogrodu dzień powszedni (53)             Dopiero choroba uświadamia dobitnie i bez wymówek, że nasze ciało nie jest czymś zewnętrznym wobec naszego umysłu bądź wyobrażeniem o […] Read More

Kawa i kawałek ciasta

Ciemnogrodu dzień powszedni (51) Kawa i kawałek ciasta             – Proszę.             – Dwadzieścia złotych?!             – Tanio jak za… ośmiorniczki.             *             Kiedy […] Read More