Muzyczny Misz Masz Marcina

Większość dobrego z kończącego się właśnie roku nierozerwalnie łączy się z tą stroną. To tutaj, odpowiadając na propozycję Piotra Wesołowskiego (dziękuję, że we mnie uwierzył), zacząłem publikować swoje teksty o muzyce. To tutaj napisałem bardzo osobiste teksty, będące uzupełnieniem tych z prywatnego bloga. To tutaj poczułem, że mogę, że potrafię.

Tak wiele dobrej muzyki…

Cóż tam panie w muzyce odc.003

Ostatnia odsłona tego cyklu w tym roku wcale nie oznacza, że kończę przegląd płyt z roku 2022. Cały czas nowe/ stare płyty pojawiają się na mojej liście do odsłuchu i często są to pozycje warte uwagi

Świątecznie

Tak się dziwnie złożyło, że dzisiejszy tekst ukazuje się w dzień Bożego Narodzenia oraz w dzień po kolejnej rocznicy tragicznej śmierci Tomka Beksińskiego. Drugiego wspominkowego tekstu nie będzie (zawsze można wrócić do tego), czyli pozostają święta i muzyka.

Długie, dłuższe …

Drugi tekst jaki tutaj napisałem dotyczył jednej z moich muzycznych słabości jakimi są utwory trwające w okolicach 10 minut. Dziś pod wpływem impulsu jakim był jeden z utworów, o którym za chwilę napisze, postanowiłem powrócić do tematu (zapewne nie ostatni raz).

Spokojnie, to tylko bardzo dobra muzyka

Ostatni tydzień był, i wszystko zapowiada, że nadal będzie kiepski. Kiepski w każdym aspekcie, nawet takim jakim jest muzyka. Nawet ona została odstawiona na boczny tor. Nawet ona, pocieszycielka i ostatnia deska ratunku, nie podołała zadaniu wyciągnięcia mnie z jakiegoś dziwnego stanu, w którym się znalazłem.

Mała podróż w czasie

Rock progresywny, rock symfoniczny, neo-prog rock – tak wiele nazw dla muzyki, którą wielu z nas pokochało i kocha do dnia dzisiejszego. Muzyka, która wzrusza od lat, ma swoje wzloty i upadki, nie daje o sobie zapomnieć, ofiarowując nam co jakiś czas dobre lub bardzo dobre albumy.

Samotność oczami ambiwertyka

Jakiś czas temu napisałem na Twitterze „nie ma nic gorszego, niż samotność’. Wiele osób napisało, że różnie bywa, że są rzeczy o wiele gorsze. I tak zapewne jest. Nie jest moim celem udowadniać, że nie macie racji, a mam ją ja. Nic z tych rzeczy, chciałbym tylko opisać moje odczucia.