Dzisiejszy tekst jest swoistym suplementem do tego z zeszłego tygodnia. Płyty, o których za chwilę przeczytacie, niespodziewanie wypadły z tamtego tekstu i wypada do nich wrócić, są tego warte.
Dzisiejszy tekst jest swoistym suplementem do tego z zeszłego tygodnia. Płyty, o których za chwilę przeczytacie, niespodziewanie wypadły z tamtego tekstu i wypada do nich wrócić, są tego warte.
W poprzednich dwóch odcinkach omówiłem niektóre ciekawostki związane z pierwszymi czterema utworami z płyty grupy Queen pod tytułem Innuendo. Ten rozpocznę od utworu piątego.
W poprzedniej Wykopaliście przypomniałem kilka ciekawostek o tytułowym utworze grupy Queen, otwierającym płytę Innuendo.. Teraz pora na część drugą dotyczącą ostatniej płyty studyjnej wydanej za życia Freddiego Mercury’ego.
Zbliżają się Walentynki. Nigdy się tym świętem nie przejmowałem, ale jest jak jest, więc postanowiłem dla Was zrobić walentynkową Wykopalistę.
W moim ostatnim „programie” w serwisie YouTube obiecałem małą niespodziankę. Myślę, że niedzielne popołudnie jest idealną porą by ją przedstawić.
Zacznę od pytania – jeśli trafiacie na muzyczne odkrycie, to od razu dzielicie się nim ze światem, czy przez jakiś czas jest ono tylko wasze?
Kolejny zestaw muzyczny wraz z moim komentarzem pojawił się w serwisie YouTube, a że w trakcie pojawia się nieodpłatna reklama @Taktowidzimy pozwoliłem sobie na zamieszczenie […] Read More
Niedawno minęła trzydziesta druga rocznica wydania płyty grupy Queen zatytułowanej Innuendo, o czym przypomniał na swoim twitterowym profilu niezawodny w takich sprawach Marcin Wysocki. Płyty wybitnej, dla mnie jednej z najlepszych ever, nie tylko w twórczości tej brytyjskiej grupy.
Mam małą nadzieję, że czytelnicy moich muzycznych tekstów czytają także te inne, trochę poważniejsze. W każdym z nich, tak muzycznych jak i tych drugich, ujawniam małą cząstkę siebie, staram się być uczciwy w moim spojrzeniu na świat muzyczny i ten drugi.
Impulsem do napisania tych kilku słów stało się uchwalenie przez sejm w miniony czwartek, 26 stycznia 2023 roku, nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego.
Umieszczając kilka dni temu wpis na Twitterze, informujący o trafieniu na trzy wyśmienite płyty, nie przesadzałem. Jeśli dodam do tego, że wszystkie są autorstwa polskich artystów i muzycznie są sobie bardzo bliskie, otrzymujemy magiczną cyfrę 3 zawartą w tytule.
Co pewien czas, przy okazji jakiegoś głosowania w sejmie, wybucha w mediach spora „inba”. Nie jest w tym momencie specjalnie istotne, czego głosowanie dotyczy, natomiast owa „inba” ujawnia pewną prawidłowość.
Znalazłem się w dziwnym miejscu (nie, żebym od lat nie był) teraz jednak dotyczy to moich tekstów. Nie, żebym nie miał o czym pisać, muzyka każdego dnia dostarcza mi chwil wytchnienia, odrywa od rzeczywistości, pozwala się w niej zanurzyć na wiele godzin.
Na dzień dzisiejszy nie potrafię jeszcze zaplanować częstotliwości ukazywania się moich zestawów piosenek – muszę, że tak powiem, zapanować nad czymś co powołałem do życia […] Read More